Bułgaria


Wyświetl większą mapę

Ciężko się wraca do domu, tym bardziej po miesiącu włóczęgostwa. Do Krakowa pozostało nam około 1450km. Obecnie okupujemy dziki camping w Bułgarii, delektując się pięknym Morzem Czarnym. Możemy się pochwalić ekonomicznym systemem podróżowania. Po raz kolejny „dziading” bierze górę. Całą Turcję przekroczyliśmy, wydając na dwie osoby 220pln, w tym żywienie się w knajpach. Może i ciężko coś Turkowi sprzedać, ale Suchy dwa razy wysępił warzywa za darmo. Raz od handlarza. Z ekonomicznych ciekawostek to Zgooras skręcił swoje gaźniki tak, że motor pali 1.5 litra paliwa mniej. Do tego postanowiliśmy zwolnić i udao się zredukować spalanie do 4.3l/100km.