Kierunek Słowacja


Wyświetl większą mapę

Robimy wszystko, co się da, aby przejechać pozostałe 750km w całości, jednak nasza organizacja nie wiele ma wspólnego z harcerstwem, wstajemy znów o dwie godziny za późno, a po drodze nie odpuszczamy ciekawych miejsc, jak winiarnia Aiud w której zakupujemy po kilka butelek na souveniry.
Kierujemy się na Oradea, Debrecen, Miszkolc i na Słowację. Tego dnia cel nie zostaje osiągnięty. Docieramy do Krelik, maleńkiej miejscowości na Słowacji, tuż za granicą z Węgrami. Zupełnie przez przypadek, ku naszej uciesze, znajdujemy kemping. Jak wiadomo Słowacja nie grzeszy nocnym życiem na wsiach, stąd byłem pewien, że dziś rozbijamy gdziekolwiek namiot, bo od granicy nie znaleźliśmy ani jednego szyldu reklamującego nocleg w jakiejkolwiek postaci.
Z kempingu warto skorzystać, jest tani, super czysty i dosyć duży, a, z racji tego, że Krelik nie jest miejscowością szaleńczo turystyczną, można liczyć na miejsce. Dodatkowo na kempingu znajdują się domki na wynajem.