Zmiana planów

Nasze plany drastycznie się zmieniły, i to raczej na dobre. Pierwotnie planowaliśmy przedostać się z Batumi do Iliczewska promem, który wg informacji z Polski miał kosztować 170$ i płynąć 36 godzin. Okazało się, że faktyczna cena to 450$, prom płynie 3 dni, a bilety na niego są wyprzedane na miesiąc do przodu. Jesteśmy więc zmuszeni do kontynuowania podróży przez Turcję, Rumunię i Bułgarię. Niestety cena paliwa w Turcji wynosi 8.5pln, więc będziemy szmuglować przez granicę kanistry z połowę tańszym paliwem z Gruzji. Jak się uda to jesteśmy na tej operacji 150pln do przodu. Turcja będzie też dla nas niezłą szkołą dziadingu, bowiem tam jest wszystko droższe, zresztą Moris i Kozioł, którzy się od nas odłączyli parę dni temu, pisali, że na Turcję roztrwonili 2/3 budżetu na cały wyjazd. Pożyjemy, zobaczymy. Startujemy za godzinę z Batumi, odezwiemy się jak tylko znajdziemy sieć. Nowe plany oznaczają nowe przygody, możecie więc liczyć na jeszcze jakies 2-3 relacje z podróży. Trzymajcie kciuki za rodaków w Turcji :)